👩🏻‍🌾🤖 Praca, której nie zabierze Ci AI – o rolnictwie i naszej przyszłości

Joanna Erbel, Olga Turno 17.06.2026

Raport „Praca, której nie zabierze Ci AI. O rolnictwie i naszej przyszłości” pokazuje rolnictwo jako pracę przyszłości w czasach sztucznej inteligencji. Publikacja powstała w ramach projektu „Neoruralski i sukcesorzy – młode pokolenie rolników i rolniczek”, realizowanego przez CoopTech Hub we współpracy z Fundacją im. Heinricha Bölla w Warszawie.

Punktem wyjścia są dwa raporty o przyszłości pracy w dobie AI. The Future of Jobs Report 2025 Światowego Forum Ekonomicznego opisuje szeroką zmianę na rynku pracy, związaną z rozwojem technologii, zieloną transformacją, napięciami geopolitycznymi, zmianami demograficznymi i niepewnością gospodarczą. W tej prognozie rolnictwo pojawia się jako jeden z najważniejszych obszarów wzrostu zatrudnienia. Do 2030 roku wśród pracowników rolnych może przybyć około 35 milionów miejsc pracy. Drugi punkt odniesienia stanowi raport Generative AI and Jobs Międzynarodowej Organizacji Pracy. Pokazuje on, że wiele zawodów rolniczych, ogrodniczych, hodowlanych, leśnych i związanych z rybołówstwem znajduje się poza kategoriami istotnej ekspozycji na generatywną sztuczną inteligencję.

Oba raporty pozwalają inaczej spojrzeć na rolnictwo. Przez ostatnie dekady awans społeczny często wiązano z odejściem od pracy wykonywanej rękami i przejściem do pracy biurowej, eksperckiej albo menedżerskiej. Rozwój generatywnej AI przesuwa tę hierarchię. Część zadań opartych na tekście, danych, dokumentach i powtarzalnej obsłudze informacji można dziś automatyzować albo wykonywać przy silnym wsparciu narzędzi cyfrowych. W tym samym czasie rośnie znaczenie prac, które wymagają obecności człowieka w konkretnym miejscu i odpowiedzialności za materialny proces.

Rolnictwo należy do tych obszarów, ponieważ praca w gospodarstwie odbywa się przy ziemi, wodzie, roślinach, zwierzętach, maszynach i infrastrukturze osadzonej w terenie. Raport opisuje pracę rolniczą jako zawód wymagający praktycznej wiedzy i ciągłego reagowania na warunki sezonu. Osoba prowadząca gospodarstwo planuje uprawy, obserwuje pogodę, ocenia stan gleby, korzysta ze sprzętu, rozmawia z odbiorcami i podejmuje decyzje pod presją kosztów. Każdy sezon przynosi inną konfigurację ryzyka. Susza, przymrozki, ceny paliwa, stawki skupu i dostępność rąk do pracy wpływają na to, czy gospodarstwo utrzyma produkcję i sprzedaż.

Sztuczna inteligencja może wspierać część tej pracy. Może pomóc uporządkować dokumenty, przygotować opis oferty, przeanalizować zdjęcie rośliny albo zaplanować komunikację z klientami. Jej rola zależy od tego, czy odpowiada na realną potrzebę gospodarstwa. Narzędzie cyfrowe ma wartość wtedy, gdy skraca czas pracy, pomaga szybciej zauważyć problem na polu albo ułatwia sprzedaż. Decyzje dotyczące uprawy, zbioru, naprawy sprzętu i organizacji dnia nadal zapadają w miejscu, w którym odbywa się produkcja.

W tym ujęciu rolnictwo jako praca przyszłości oznacza zawód wielozawodowy. Rolnik albo rolniczka łączy kompetencje producenta żywności, organizatora sprzedaży, osoby odpowiedzialnej za sprzęt, logistykę i relacje z odbiorcami. W małych i średnich gospodarstwach te zadania często wykonuje jedna rodzina albo niewielki zespół. Praca rolnicza wymaga doświadczenia, którego uczy się przez praktykę, rozmowy z innymi rolnikami i obserwację własnego gospodarstwa w kolejnych sezonach.

Osią publikacji są dwie grupy: sukcesorzy i sukcesorki oraz neoruralsi i neoruralki. Sukcesorzy przejmują gospodarstwa po rodzinie. Wchodzą w pracę, która ma swoją historię, sprzęt, ziemię, zobowiązania i relacje z lokalnym rynkiem. Ich decyzja o pozostaniu w rolnictwie zależy od tego, czy gospodarstwo daje możliwość utrzymania, rozwoju i pracy na warunkach możliwych do udźwignięcia przez młode pokolenie.

Neoruralsi przychodzą do rolnictwa z innego doświadczenia. Często wcześniej mieszkali w mieście, pracowali w innych zawodach albo zdobywali kompetencje poza szkołami rolniczymi. Ich wejście do gospodarowania zaczyna się od nauki miejsca. Muszą rozpoznać ziemię, dostęp do wody, lokalny rynek, możliwe kanały sprzedaży i koszty pierwszych inwestycji. Wnoszą do rolnictwa nowe umiejętności organizacyjne, komunikacyjne i technologiczne, ale potrzebują dostępu do ziemi, doradztwa, narzędzi i sieci współpracy.

Raport pokazuje także problem ciągłości rolnictwa. W Polsce coraz więcej gospodarstw prowadzą osoby w średnim i starszym wieku. Część z nich ma następców, część rozważa zakończenie produkcji, a część przekaże ziemię rodzinie bez kontynuowania działalności rolnej. Ta sytuacja dotyczy produkcji żywności, ale także targowisk, lokalnych sklepów, przetwórni i innych miejsc, przez które żywność trafia do mieszkańców.

Z tego powodu przyszłość rolnictwa zależy również od decyzji miast i gmin. Samorządy mogą wzmacniać lokalne systemy żywnościowe przez ochronę ziemi rolnej, planowanie stref żywicielskich, utrzymanie targowisk, organizację punktów odbioru i tworzenie warunków dla sprzedaży bezpośredniej. Dla miasta oznacza to pracę z konkretną infrastrukturą: gruntem, drogą dojazdową, miejscem handlu, zapleczem magazynowym i przetwórczym. Bez tych elementów lokalna żywność pozostaje zależna od indywidualnej zaradności producentów.

Ważnym tematem raportu są rynki zbytu. Rolnik, który ma stałego odbiorcę, może lepiej planować produkcję i inwestycje. Gospodarstwo, które sprzedaje bezpośrednio, potrzebuje czasu na kontakt z klientami, przygotowanie zamówień i transport. Targowisko, kooperatywa, lokalny sklep albo punkt odbioru mogą przejąć część tej pracy organizacyjnej. Dzięki temu gospodarstwo zyskuje większą stabilność, a mieszkańcy mają łatwiejszy dostęp do żywności dobrej jakości.

Ostatnia część raportu zawiera rekomendacje dla samorządów, administracji krajowej oraz osób kupujących żywność. Dotyczą one warunków, które pozwalają młodym osobom zostać w rolnictwie albo wejść do niego z innej ścieżki zawodowej. W praktyce chodzi o dostęp do ziemi, możliwość dzierżawy, wsparcie przetwórstwa, lepszą logistykę, doradztwo, ochronę zdrowia psychicznego rolników i codzienne decyzje zakupowe wzmacniające lokalnych producentów.